
Miałam szczęście – trafiłam do Cangas de Onís na wyjątkowo słoneczny dzień. Przeszłam całe miasteczko pieszo, bez planu i bez pośpiechu, i właśnie tak odkryłam most który dosłownie zatrzymał mnie w miejscu. Cangas było dla mnie przystankiem w drodze do Covadonga i dalej w góry – okazało się że to jedno z tych miejsc gdzie chce się zostać dłużej niż się planowało. Sprawdziłam dla Was co zobaczyć w Cangas de Onís i jak połączyć je z jeziorami Covadonga w jeden idealny dzień w Asturii.
Spis treści
Cangas de Onís – gdzie leży i co to za miejsce?
Cangas de Onís to miasteczko w Asturii na północy Hiszpanii, uważane za pierwszą stolicę Królestwa Asturii i naturalną bramę do Parku Narodowego Picos de Europa.
Leży zaledwie 25 km od Oviedo – można tu wpaść na półdnia albo zostać na kilka dni i wypadać w góry. Historia zaczęła się w VIII wieku, zaraz po słynnej rekonkwiście – to tutaj Pelayo założył swoją siedzibę po bitwie pod Covadongą. Po szczegóły historyczne o samej bitwie i sanktuarium odsyłam do osobnego artykułu – tutaj skupiamy się na miasteczku.
Cangas jest małe i kompaktowe. Całe centrum przespacerujecie w 2-3 godziny – i to wygodnym tempem z przystankami na sidrę.
Co zobaczyć w Cangas de Onís
Najważniejsze punkty w miasteczku:
- Most Rzymski z Krzyżem Wiktorii
- Kaplica Santa Cruz – na prehistorycznym dolmenie
- Stare miasto i lokalny rynek
- Covadonga i jeziora – 10 km dalej
- Picos de Europa – szlaki dla każdego poziomu

Most Rzymski – serce Cangas de Onís
To symbol regionu i pierwszy punkt który zobaczą prawie wszyscy – i słusznie. Na żywo most jest przepiękny. Mimo swojej nazwy, obecna konstrukcja pochodzi ze średniowiecza, zbudowana na fundamentach z czasów rzymskich. Pod centralnym łukiem wisi Krzyż Wiktorii (Cruz de la Victoria) – kopia symbolu asturyjskiej rekonkwisty, oryginał jest w katedrze w Oviedo.
Wstęp bezpłatny, dostępny całą dobę.
💡 Najlepsze zdjęcia: z brzegu rzeki Sella, nieco poniżej mostu. Widać cały łuk i odbicie w wodzie. Rano mniej turystów.
Kaplica Santa Cruz
To jedna z najstarszych budowli chrześcijańskich w Hiszpanii – pierwotna świątynia powstała tu w V wieku. Stoi na wzgórzu, a pod nią kryje się dolmen, czyli prehistoryczny grobowiec. Kaplica zbudowana dosłownie na dolmenie – to detal który robi wrażenie. Wstęp zazwyczaj bezpłatny, godziny ograniczone – warto sprawdzić przed wizytą.
Stare miasto i rynek
Centrum Cangas de Onís przespacerujecie w 30-40 minut. Plaza del Ayuntamiento jako serce życia towarzyskiego, boczne uliczki ze sklepikami z lokalnymi produktami – ser Cabrales, miód asturyjski, sidra. Jeśli trafi Wam się lokalny rynek – nie przechodźcie obok obojętnie.
Cangas de Onís jako baza wypadowa
To najsilniejsza rola tego miasteczka – otwiera drzwi do jednych z najpiękniejszych miejsc w Asturii.
Covadonga (10 km) – sanktuarium i jeziora Enol i Ercina. Obowiązkowy punkt. Ważna informacja praktyczna: w sezonie (1 czerwca – 19 października oraz weekendy maja i Semana Santa) droga do jezior jest zamknięta dla prywatnych aut – obowiązuje autobus wahadłowy z parkingów w Cangas i po drodze. Bilet 9€/os., bilety online przez alsa.es.
Wszystkie szczegóły, aktualne ceny i rozkład jazdy na 2026: 👉 Covadonga – sanktuarium, jeziora i Picos de Europa
Picos de Europa – szlaki dla wszystkich poziomów. Ruta del Cares (spektakularny wąwóz między Asturią a Kastylią, 22 km tam i z powrotem) wymaga dojazdu do Caín lub Poncebos – ale Cangas to naturalny punkt startowy dla całego regionu.
Descenso del Sella – spływ kajakowy rzeką Sella, jedna z najpopularniejszych aktywności w Asturii. Organizowany z Cangas de Onís.

Co zjeść w Cangas de Onís
Kuchnia asturyjska jest sycąca i bardzo konkretna.
Sidra – asturyjski cydr nalewany z wysokości pół metra nad szklanką. Wytrawny, niegazowany, podawany w małych porcjach (culín) żeby napowietrzyć przed piciem. Rytuał który warto zobaczyć i spróbować – i który widziałam też po baskijskiej stronie granicy.
Ser Cabrales – jeden z najostrzejszych serów w Europie, dojrzewający w górskich jaskiniach w okolicach Cangas. Dostępny na każdym lokalnym rynku. Dla odważnych obowiązkowy.
Fabada asturiana – sycąca potrawka z białej fasoli, chorizo i morcilli. Idealna po dniu w górach.
💡 Restauracje przy głównym placu są droższe i bardziej turystyczne. Boczne uliczki – lepiej i taniej.
Praktyczne informacje
Dojazd: z Oviedo ok. 25 km, 30 minut samochodem (AS-254). Autobusy ALSA kursują kilka razy dziennie.
Parking: przy wjeździe do centrum, płatny w sezonie. W szczycie zapełnia się przed 10:00 – przyjeżdżajcie wcześnie.
Pogoda: klimat oceaniczny, deszczowo przez cały rok. Nawet w lipcu warto mieć kurtkę. Słoneczny dzień to nagroda, nie gwarancja.
Ile czasu: samo miasteczko 2-3 godziny. Z Covadongą i jeziorami – pełny dzień. Z szlakiem w Picos – nocleg na miejscu.
Kiedy jechać: maj-czerwiec i wrzesień – najlepsza kombinacja pogody i spokoju. Lipiec-sierpień pięknie, ale tłoczniej szczególnie przy jeziorach.
Moja ocena
Cangas de Onís dostaje ode mnie 8/10 – za słoneczny dzień i most który naprawdę jest przepiękny. Jako baza wypadowa do Covadonga i Picos de Europa – 10/10, nie ma lepszego miejsca w okolicy.
Gdybym planowała ten wyjazd jeszcze raz, zostałabym tu na noc – żeby rano pojechać na jeziora pierwszym autobusem i mieć widoki dla siebie zanim przyjadą tłumy. 🌊
FAQ
Samo miasteczko można zwiedzić w 2-3 godziny. Z Covadongą i jeziorami – zarezerwujcie cały dzień.
Koniecznie sanktuarium w Covadondze i jeziora Enol i Ercina. Warto też wybrać się na Ruta del Cares lub spływ kajakowy Descenso del Sella.
Tak – to najlepsza lokalizacja do eksploracji zachodniej części Picos de Europa i dojazdu do Covadonga.
Samochodem drogą AS-254, ok. 30 minut. Kursują też autobusy ALSA.
Sidra asturyjska nalewana z wysokości, ser Cabrales, ser Gamonéu i fabada asturiana. Szukajcie w bocznych uliczkach – taniej i lepiej niż przy głównym placu.
Zdecydowanie tak – to jedno z najważniejszych historycznych i przyrodniczych miejsc w Hiszpanii. Szczegóły w artykule: Covadonga – sanktuarium, jeziora i Picos de Europa.
Most Rzymski nad rzeką Sella z wiszącym Krzyżem Wiktorii.
Maj-czerwiec i wrzesień – stabilna pogoda, mniej turystów. Lipiec-sierpień najpiękniej, ale tłoczno i drogo.