5 sposobów, które pomogą Ci poradzić sobie ze stresem

jak radzić sobie ze stresem

Ten post miałam w planach od bardzo dawna. Jednak co chwilę odkładałam go na później, bo po co Wam pisać o jakimś tam radzeniu sobie ze stresem. Lepiej pisać o surfingu, podróżach i tak dalej. Jednak aktualna sytuacja w Polsce skłoniła mnie, by wreszcie do niego siąść. Poznajcie moje sposoby na radzenie sobie ze stresem.

Spis treści

Stres i presja dotyka każdego z nas z różnych powodów. Czasem nawet sami nieświadomie ukręcamy sobie węzeł na szyi i cierpimy. Sposobami na radzenie sobie ze stresem zainteresowałam się gdy już przestałam nam nim panować w codziennym życiu. Różne rzeczy zdążyłam przeżyć, jednak dopiero gdy skrajnie nie radziłam sobie ze stresem w pracy, zaczęłam się zastanawiać co z tym zrobić. Niestety było już za późno i zachorowałam na chorobę autoinmunologiczną.
 
Na większość stresu, który nas dotyka, mamy wpływ. Nie oszukujmy się, że jest inaczej. Oczywiście zdarzają się sytuacje losowe, których nie możemy się spodziewać. Wypadki, śmierć bliskich, problemy związane z utratą pracy. Wpływ pozostałych sytuacji stresowych możemy w jakiś sposób złagodzić. 
 
Zacznę od podejścia mojego podejścia do życia. Aktualnie żyję tak, by niczego nie żałować. Postępuję tak, by na łożu śmierci nie myśleć, że coś mnie ominęło lub czegoś nie zrealizowałam. 
 
Staram się dawać otoczeniu najwięcej dobra ile się da. Wyzbyłam się zazdrości, nienawiści do innych osób. Cieszę się, gdy moi znajomi osiągają sukcesy, zarabiają dużo pieniędzy. Ich sukces nie sprawia, że czuję się gorsza czy zaczynam ich obgadywać naokoło. Wychodzę z założenia, że tylko ja jestem odpowiedzialna za moje życie. Jest skutkiem moich decyzji. Jeśli mi ono nie odpowiada, to tylko ja mogę to zmienić. Nie zwalam winy na nikogo innego. Jeśli praca mi uwiera, to po prostu ją zmieniam. Nie tkwię w relacjach, które są dla mnie niekomfortowe. 
 
Najgorsze w naszych czasach jest presja. By być jak modelka, by być plus size, by być jakaś. A jacy byśmy nie byli, to i tak ktoś nas skrytykuje w Internecie. Najbardziej bawi mnie to, że ci wszyscy krytycy nigdy nie powiedzą swojego zdania nam w twarz. Walczymy ze stereotypami wpędzając się w kolejne stereotypy. W kolejne skrajności. Jak nie jesz mięsa, to musisz być 100% vegan, fair trade, eko i prać orzechami. My jako społeczeństwo nie pozwalamy ludziom próbować. A sami też potrafimy być chorymi perfekcjonistami.
relaksująca kąpiel

Odpuść najpierw sobie

To jaką nakładałam na siebie presję związaną z moim wyglądem uzmysłowiłam sobie dopiero, gdy przygotowywałam się do ślubu w 2018 roku. Moim głównym problemem była waga, by nie wyglądać źle. 3 miesiące przed ceremonią codziennie przyglądałam się sobie w lustrze. Byłam tak sfrustrowana, że mój wygląd nie będzie idealny. Ta presja i stres z tym związany świdrował mi umysł na wskroś. W końcu powiedziałam sobie STOP. Pomyślałam sobie: Daria jaka ty jesteś pojebana. Co za różnica jak będziesz wyglądać. Ważne jak się będziesz bawić. 

 

Na szczęście obserwuję siebie i w dobrym momencie zorientowałam się że sobie szkodzę. To pozwoliło mi nauczyć odpuszczać sobie. Aktualnie nie przyglądam się w lustrze, nie badam każdego wałeczka. Będę w tym ciele jeszcze trochę żyć, więc nie ma co się samemu hejtować o ten kilogram w tą czy w tamtą. 

 

Z drugiej strony odpuszczenie sobie w kwestii wyglądu pozwoliło mi sobie odpuścić w ogóle. To nie oznacza, że się zapuściłam 😉 Odłożyłam na półkę perfekcjonizm. Gdy jestem zmęczona, to idę spać. Jak czuję się słabo, to nie idę na siłownie. Nie będę zapierdalać tylko dlatego, że wszyscy zapierdalają. Dają z siebie 1000%. A jak komuś się to nie podoba, to trudno, nie wpływa to na mnie.

 

Okey przekazałam Wam moje „podstawy”, to teraz czas na moje sposoby na radzenie sobie ze stresem 🙂

aktywność fizyczna

1. Ćwicz to co lubisz

W zdrowym ciele zdrowy duch! By zachować zdrowie, także psychiczne, musimy znaleźć sobie jakąś formę ruchu, który pozwoli nam odkleić się od codzienności. Bardzo długo trwały moje poszukiwania aktywności, która sprawiałaby uderzenie endorfin do mojej głowy. Przyznam szczerze, że po większości ćwiczeń nie czułam się jakoś lepiej. A nawet nie mogłam się skupić podczas zajęć. Było tak do momentu w którym wybrałam się na weekendowy wyjazd jogowy. Weekend jogi zdjął ze mnie cały stres, presję, negatywne myśli. Byłam wyciszona i spokojna. Od tamtej pory wracam do jogi z chęcią.
 
Na jodze nie zakończyłam swoich poszukiwań nad odstresowującymi ćwiczeniami. Aktualnie najlepiej na mnie działają ćwiczenia z trenerem personalnym. Dostaję na nich w kość tak bardzo, że potem kilka dni mam jeszcze zakwasy. To jest kluczowe, bo gdy siedzę w pracy i zaczynam odczuwać presję terminów, to każdy ruch sprawiający mi ból, resetuje mi stres na głowie 🙂
 
Nie ma jednego rozwiązania, które sprawdzi się u każdego. Życie było by za łatwe. U jednych sprawdzi się crossfit u innych rower. Musicie sami znaleźć to co Wam sprawia frajdę i to co wypędzi Wam te myśli z głowy 🙂

2. Oddychaj

Zastanawiacie się dlaczego palenie papierosów odstresowuje? A czy przypadkiem wtedy nie robi się serii głębokich wdechów? No właśnie. Głębokie oddychanie w sytuacjach stresowych pomaga. Możecie to robić w formie medytacji. Ja to robię podczas spaceru po świeżym powietrzu. Głębokie wdechy i wydechy pomagają mi za każdym razem też gdy robię się wściekła, czyli często 😉 
 
Spróbujcie sami zrobić 10 głębokich wdechów nosem i wydechów ustami. Od razu lepiej!
relaksujące książki

3. Znajdź sobie jakieś zajęcie dla głowy

O co mi tutaj chodzi? Często zbyt dużo myślimy. Analizujemy sytuacje,  podjęte decyzje, wracamy myślami do smutnych zdarzeń. Po co? Uważam, że wielokrotne rozmyślanie o czymś czego nie zmienimy, nie ma sensu. Sami się gnębimy. Co innego, gdy analizujemy jakąś sytuację by wyciągnąć wnioski. Ale umówmy się ile z nas rozmyśla o stresujących sytuacjach po to by wyciągnąć wnioski. Myślę, że garstka. Więc jeśli mamy taką cechę rozpamiętywania przeszłości, trzeba sobie czymś zająć głowę. 

 

 

Nie jestem idealna. Nie raz sytuacje stresowe mnie przerastają. Wtedy żadne ćwiczenia mi nie pomogą. Muszę zająć myśli czymś innym. Co możemy wtedy zrobić? Najłatwiej puścić sobie film lub serial – to opcja dla osób, które są padnięte po pracy. Jeśli ma się więcej energii można poczytać jakąś książkę, dzięki której przeniesiemy się gdzieś daleko. Ja lubię rzeczy manualne. Często dłubię przy kwiatach na balkonie, coś tam utnę, przesadzę, wyciągnę wacikiem robaki. Gdy mam przypływ weny zaczynam robić coś w kuchni co wymaga więcej machania rękami – jakieś danie, ciasto czy coś fikuśnego.

 

aromaterapia

4. Otocz się przyjemnych zapachem

Zapewne wiecie co to jest aromaterapia. Dla mnie to otaczanie się pięknymi zapachami i wybór tych zapachów w zależności od nastroju. Dobór narzędzi jest szeroki ja stawiam na wielopłaszczyznowe podejście. Dlatego:
  • codziennie spryskuję się perfumami dopasowanymi do mojego nastroju,
  • w pracy i po pracy używam nawilżaczy powietrza do których dodaję olejki eteryczne,
  • w domu często zapalam kadzidełka – przywożę je z różnych swoich podróży,
  • raz na jakiś czas kupuję świece sojowe z olejkami eterycznymi i zapalam je wieczorami,
  • używam naturalnych kosmetyków pod prysznic z pięknymi zapachami – gdy już czuję, że kark mam jak skała, robię sobie peeling ciała, który z jednej strony masuje mi ciało a z drugiej odstresowuje zapachem.
Szczerze mówiąc to mam wrażenie, że jeszcze kilka miesięcy i zrobię doktorat z odstresowujących peelingów do ciała. Zużywam ich dużo i przetestowałam ich wiele. Na ten moment mam 3 faworytów:
  • tołpa spa detox – peeling borowinowy w saszetce. To jest taki sztos. Ma w sobie tyle olejków eterycznych, że zapach uderza i wywala wszystko z głowy. Używam go raz w tygodniu od chyba roku. Ciężko z dostępnością offline więc kupuję je na tolpa.pl 
  • Treets Traditions – scrub do ciała z wulkanicznymi minerałami i eukaliptusowym olejkiem eterycznym – dostępny tylko w Hebe [klik >>]
  • 4 szpaki – peeling słona lawenda w zestawie z drewnianą łyżeczką do nakładania. Ma w sobie masło shea, więc nie trzeba się po nim kremować [4szpaki.pl]
Jeśli chodzi o dobór olejków eterycznych, to nie będę tworzyć dla Was własnego materiału. Po prostu nie znam się na tym. Przekieruję Was za to do merytorycznego wpisu mojej koleżanki: Olejki eteryczne – dlaczego każdy powinien je stosować
poranny relaks

5. Zróbcie dla siebie coś przyjemnego

Musimy sobie jakoś dogadzać. Dlatego będę Was namawiać na sprawianiu sobie przyjemności. Możecie kupić sobie coś ładnego, wyjść ze znajomymi coś zjeść. 
 
Ja uwielbiam chodzić robić sobie hybrydę na paznokciach. Mam swój ulubiony salon, gdzie jest świetna atmosfera, sympatyczne dziewczyny. Mam też frajdę z wymyślania sobie różnych kombinacji kolorów, kształtów i wzorków.
 
Polecam jednak dywersyfikację źródeł przyjemności. Bo poleganie na 1 źródle może się obrócić przeciwko Wam. Np staniecie się zakupoholikami z pełnymi szafami nieprzydatnych ciuchów. Albo roztyjecie się od codziennego jedzenia kolacji na mieście. Wszystko z umiarem misie pysie!
relaksujące rzeczy

Przeszliśmy już przez moje 5 sposobów radzenia sobie ze stresem. Może jesteście na początku swojej drogi, lub w trakcie i szukacie nowych pomysłów. Szkoda, że nie ma magicznej szczepionki na stres. Ale ta droga, to także droga do poznania siebie. Może być piękna 🙂

 

Dajcie znać w komentarzach jakie są Wasze sposoby radzenia sobie ze stresem. Może natchniecie też innych czytelników na przetestowanie Waszych patentów 🙂