Bairro Alto i Chiado w Lizbonie – dwie twarze tej samej dzielnicy

kolorowe uliczki Bairro Alto w Lizbonie - różowa nawierzchnia i łuk przejścia

Jest 9:00 rano. Wchodzę w wąskie uliczki Bairro Alto. Spodziewam się romantycznego klimatu, a uderza mnie zapach. Pachnie dokładnie tak jak możecie się domyślać po całonocnej imprezie na mieście. Pod nogami chrzęszczą resztki szkła i plastikowe kubki. Śmieciarka dzielnie walczy z bałaganem, ale Lizbona o tej porze w tej okolicy ma srogiego kaca.

Wystarczy jednak przejść kilkaset metrów dalej, by trafić do Chiado. Tutaj świat wygląda zupełnie inaczej – elegancko, czysto i pachnie świeżo mieloną kawą. Te dwie dzielnice leżą ramię w ramię na tym samym wzgórzu, a dzielą je lata świetlne pod względem klimatu. Chodźcie, pokażę Wam co warto tam zobaczyć – i o której godzinie najlepiej się zjawić, żeby nie uciekać z zatkanym nosem.

Bairro Alto i Chiado – dwa sąsiednie, a jakże różne światy

Obie dzielnice leżą na zachód od dolnej części miasta, czyli Baixy. Granica między nimi jest płynna, ale poczujecie ją niemal od razu. Bairro Alto to labirynt wąskich uliczek z XVII wieku. Za dnia drzemie, wieczorami zamienia się w jedno wielkie centrum imprezowe – restauracje fado, setki malutkich barów, muzyka na ulicach.

Chiado to zupełnie inna energia – serce kulturalne i intelektualne Lizbony. Teatry, luksusowe sklepy i kawiarnie gdzie przesiadywali portugalscy pisarze. Warto poświęcić im cały dzień żeby poczuć ten kontrast.

Ciekawostka: nazwa „Bairro Alto” oznacza po prostu „Górną Dzielnicę”. Z kolei „Chiado” pochodzi prawdopodobnie od przydomka XVI-wiecznego poety António Ribeiro, którego nazywano „O Chiado” – Piszczący.

Praça Luís de Camões w Lizbonie - żółty tramwaj przy placu w dzielnicy Chiado

Co zobaczyć w Chiado – eleganckie serce Lizbony

Chiado polubiłam od pierwszej sekundy. Jest tu pewien rodzaj niewymuszonej elegancji, który sprawia że chce się usiąść z książką i obserwować ludzi. Idealne miejsce na poranny spacer, zanim słońce zacznie mocno grzać.

Księgarnia Bertrand – najstarsza działająca księgarnia na świecie

Jeśli kochacie książki, Livraria Bertrand musi znaleźć się na Waszej liście. Otwarta w 1732 roku, figuruje w Księdze Rekordów Guinnessa jako najstarsza wciąż działająca księgarnia na świecie.

Kiedy weszłam do środka, od razu poczułam zapach starego drewna i papieru. Wnętrze jest długie, z wysokimi półkami i pięknymi sklepieniami. Możecie tu kupić nowości po portugalsku, ale jest też dobry dział z literaturą angielską. Nawet jeśli nic nie kupujecie – wejdźcie na chwilę, żeby dotknąć tej historii.

Praça Luís de Camões

Centralny plac Chiado z pomnikiem wielkiego poety. Ulubione miejsce spotkań Lisbończyków – bywa tłoczno, ale ma swój urok dzięki biało-czarnej mozaice na ziemi (calçada portuguesa). Dobry punkt orientacyjny przed ruszeniem dalej w stronę Bairro Alto.

Kawiarnia A Brasileira

Nie możecie być w tej okolicy i nie zobaczyć kawiarni A Brasileira. Działa od 1905 roku i dawniej była domem dla lizbońskiej bohemy. Przed wejściem siedzi Fernando Pessoa – a konkretnie jego rzeźba z brązu przy stoliku. To prawdopodobnie najczęściej fotografowane miejsce w Chiado.

Uczciwa uwaga: kawa przy stoliku na zewnątrz kosztuje tu fortunę. Zróbcie zdjęcie z Fernandem i idźcie na kawę kilka ulic dalej, gdzie ceny są bardziej ludzkie. Wnętrze kawiarni jest piękne – warto zajrzeć przez szybę choćby z zewnątrz.

Arco da Rua Augusta

Technicznie leży na granicy Chiado i Baixy, ale grzechem byłoby o nim nie wspomnieć. Arco da Rua Augusta to potężny łuk triumfalny – symbol odrodzenia miasta po trzęsieniu ziemi z 1755 roku.

Wjechałam na górę na taras widokowy i szczerze polecam. Widok na Praça do Comércio i rzekę Tag jest obłędny – widać stąd całą symetrię dolnego miasta. Jeden z tych momentów kiedy Lizbona wydaje się najbardziej majestatyczna.

Wąska uliczka Bairro Alto w Lizbonie - żółte kamienice i brukowana nawierzchnia

Co zobaczyć w Bairro Alto – widoki i klimat bez nocnych resztek

Przejdźmy do Bairro Alto. Jak już wiecie, poranek tutaj bywa trudny. Po godzinie 11:00 dzielnica zaczyna jednak odzyskiwać twarz – służby sprzątają, restauracje wystawiają stoliki, zapach się zmienia. Przychodźcie po południu albo w samo południe i jest zupełnie inaczej.

Miradouro de São Pedro de Alcântara

Moje absolutnie ulubione miejsce w tej części miasta. Panorama obejmuje zamek São Jorge, katedrę Sé i całą Alfamę – jeden z najlepszych punktów widokowych w Lizbonie. Dużo zieleni, ławeczki, mała fontanna. Co ważne – zazwyczaj luźniej niż na obleganych miradouros na Alfamie.

Idealne miejsce na odpoczynek w środku dnia. Możecie tu posiedzieć i patrzeć jak miasto żyje pode Wami. Obok znajduje się górna stacja zabytkowej windy Elevador da Glória.

Jardim do Alto de Santa Catarina (Miradouro Adamastor)

Kolejny punkt widokowy, tym razem z widokiem na most 25 Kwietnia i rzekę. Bardziej lokalny klimat niż São Pedro de Alcântara. Na środku stoi groźny posąg Adamastora – mitycznego potwora z epopei „Luzjady” Camõesa. Miejsce ma swoją atmosferę szczególnie o zachodzie słońca.

Klasztor Karmelitów

To jeden z najbardziej poruszających widoków w mieście. Convento do Carmo to gotyckie ruiny bez dachu – zniszczone podczas trzęsienia ziemi z 1755 roku i celowo nieodbudowane, jako memento tamtej katastrofy. Widziałam go z zewnątrz i te strzeliste łuki na tle błękitnego nieba robią niesamowite wrażenie. Do środka nie wchodziłam, ale sama bryła jest warta krótkiego zatrzymania.

Gdybyście chcieli zobaczyć klasztor wewnątrz, tutaj znajdziecie więcej informacji: Museu Arqueológico do Carmo

Elevador de Santa Justa w Lizbonie - zabytkowa winda widziana z ulicy

Elevador de Santa Justa – czy warto stać w kolejce?

Winda Santa Justa to ikona Lizbony. Zaprojektowana przez ucznia Gustave’a Eiffela, łączy Baixę z Chiado – piękna, metalowa, niezwykle fotogeniczna.

Kiedy tam byłam, kolejka miała ponad 100 metrów. Stanie kilku godzin żeby wjechać kilkanaście metrów w górę za kilka euro – to nie mój pomysł na spędzanie czasu w Lizbonie. Są tu darmowe punkty widokowe z równie ładnymi panoramami. Jeśli jednak bardzo chcecie wjechać – wiedzcie że możecie dojść do górnego tarasu windy pieszo od strony Klasztoru Karmelitów i cieszyć się widokiem bez kolejki.

Cais das Colunas – moje ulubione miejsce nad Tagiem

Po spacerze przez strome uliczki zawsze ląduję nad wodą. Cais das Colunas to dwa symboliczne filary przy Praça do Comércio, stojące w wodzie – dawniej tutaj witano ważnych gości przybywających do Lizbony statkami.

Uwielbiam siadać na marmurowych schodach schodzących wprost do Tagu. Patrzeć na rzekę, słuchać wody, odpocząć od zgiełku miasta. To nie jest typowy zabytek – ale ma w sobie coś takiego, że chce się tu siedzieć godzinami i nic nie robić. Idealne zakończenie spaceru po Chiado.

Bairro Alto nocą – uczciwie o tym czego nie lubię

Uczciwie uprzedzam: jeśli szukacie spokoju, nocne życie Bairro Alto nie jest dla Was. Po 20:00 dzielnica zmienia się nie do poznania – każde drzwi stają się wejściem do baru, muzyka wylewa się na ulice. Stąd też ten poranny zapach o którym pisałam na początku.

Znajdziecie tu restauracje fado gdzie możecie zjeść kolację przy dźwiękach tej melancholijnej muzyki. Sama zazwyczaj o 20:00 jestem już zmęczona całodniowym chodzeniem – więc Bairro Alto nocą to nie mój temat. Ale jeśli lubicie imprezy i bar-hopping, to jest to Wasz raj.

puste uliczki Bairro Alto w Lizbonie rano - brukowane skrzyżowanie i balkony

Jak dojechać do Bairro Alto i Chiado

Metro – stacja Baixa-Chiado. Jedna z najgłębiej położonych w Lizbonie, przygotujcie się na długie schody ruchome.

Tramwaj 28 – przejeżdża przez obie dzielnice, świetna atrakcja, ale w sezonie bywa niemłosiernie zatłoczony.

Elevador da Glória – mniejsza żółta winda z Avenida da Liberdade, dowiezie Was prosto na Miradouro de São Pedro de Alcântara. Krótsza kolejka niż przy Santa Juscie.

Pieszo – z Baixy pod górę około 15 minut. Dobry trening przed posiedzeniem na schodach przy Tagu. 😊

Więcej o transporcie i planowaniu pobytu w Lizbonie znajdziecie w głównym przewodniku po mieście.

Moja ocena

Lizbona bez tych dwóch dzielnic jest niepełna. Chiado polubiłam za elegancję, Bertranda i spokój poranka. Bairro Alto cenię za niesamowite punkty widokowe i tę autentyczną – choć czasem śmierdzącą – energię starego miasta.

Mój przepis na idealny dzień: przyjedźcie do Chiado około 10:00, napijcie się kawy, zajrzyjcie do Bertranda. Potem powoli przejdźcie w stronę Bairro Alto. Zjedzcie lunch w jednej z małych knajpek i zakończcie dzień na Miradouro de São Pedro de Alcântara patrząc jak słońce chodzi nad Alfamą. Gwarantuję – mimo porannego zapachu – będziecie chcieli tu wrócić.

FAQ

Co warto zobaczyć w dzielnicy Chiado?

Przede wszystkim Księgarnię Bertrand (najstarszą na świecie), Praça Luís de Camões, kawiarnię A Brasileira z rzeźbą Pessoi i Arco da Rua Augusta z tarasem widokowym na Tag.

Jaka jest najstarsza księgarnia w Lizbonie?

Livraria Bertrand w Chiado, otwarta w 1732 roku. Wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsza nieprzerwanie działająca księgarnia na świecie.

Czy warto wjechać Elevadorem de Santa Justa?

Widok jest ładny, ale podobny do darmowego Miradouro de São Pedro de Alcântara. W sezonie kolejka ma ponad 100 metrów – można też dojść na taras pieszo od strony Chiado bez czekania.

Gdzie jest punkt widokowy São Pedro de Alcântara?

Na wzgórzu w Bairro Alto, przy górnej stacji Elevador da Glória. Jeden z najlepszych darmowych punktów widokowych w Lizbonie – panorama na Baixa, Alfamę i zamek.

Jak dojechać do Bairro Alto z centrum Lizbony?

Metrem do stacji Baixa-Chiado, tramwajem 28, Elevadorem da Glória z Avenida da Liberdade lub pieszo z Baixy pod górę (ok. 15 minut).

Czy Bairro Alto jest bezpieczne w nocy?

Generalnie tak – to popularna dzielnica rozrywkowa z dużym ruchem turystycznym. Jak wszędzie, warto uważać na kieszonkowców w tłumie, pijanych ludzi i zachować zdrowy rozsądek w bocznych uliczkach późno w nocy.