Ananas Kitesurfing – recenzja szkółki kite i surfingowej w Maroko

Gdy planowałam wakacje w Maroko musiałam się zmierzyć z nie lada wyzwaniem – znalezieniem szkółki surfingowej. Wiedziałam, że chciałabym popływać chociaż tydzień. W wynikach wyszukiwania Google był cały wysyp szkółek. Ale na którą się zdecydować?

Spis treści

Szukanie szkółki surfingowej w Maroko

 
Od kilku lat śledziłam na Facebooku szkółkę Hashpoint i marzyłam by się tam wybrać. Napisałam do nich za pomocą formularza kontaktowego, że chcę zarezerwować nocleg i szkolenie. Nikt mi nie odpisał. Minął tydzień, więc napisałam do nich na facebooku. Zero odzewu. Minęło znowu trochę czasu. Widząc, że wrzucają posty na Instagram, napisałam do nich. Zero odzewu do dzisiaj, a minęło 10 miesięcy..
 
Nie poddałam się i zaczęłam szukać kolejnych szkółek w okolicy Taghazout. Tym razem trafiłam do Salt House Morocco. O dziwo odpisywali dość sprawnie. Jednak by móc zarezerwować pokój i szkolenie musiałam zapłacić za wszystko z góry. Zrezygnowałam. Jakoś obawiałam się przelewać obcej osobie ok 600 euro (kwota za 2 osoby). 
 
W tym momencie zaczęliśmy się pytać po znajomych czy coś znają, polecają. Z pomocą przyszedł nam Marek, który akurat kilka lat temu w Ananas Kitesurfing. Ta szkółka okazała się strzałem w dziesiątkę! Zaraz napiszę Wam dlaczego 😉
szkółka surfingowa w Maroko
Ja i Anas - właściciel Ananas Kitesurfing. Essaouira, Maroko

Proces rezerwacji noclegu i szkolenia

Od samego początku rezerwacja szkolenia i noclegu przebiegała bez problemu. Dogadaliśmy terminy, a na odpowiedź na moje wiadomości nie musiałam długo czekać.

W między czasie planowałam zakup jakiejś lżejszej pianki niż tą którą mam. Jako, że nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiedzi jaką grubość kupić, pomyślałam – może napisać do Anasa. To było świetny ruch – właściciel szkółki opowiedział mi o warunkach na spocie. I że dostanę spoko nową piankę, więc żebym nie zabierała swojej.

Tak też zrobiłam.

Tuż przed wyjazdem otrzymałam adres miejsca, w którym mamy spać. Przylecieliśmy na miejsce, wsiedliśmy do taksówki. 

Surfing w Maroko
Surfing w Essaouira, Maroko

Noclegi

W ramach pakietu 7 dni surf lekcji mieliśmy zapewniony pokój 2-osobowy, razem ze śniadaniami. Jak się okazało zostaliśmy zameldowani w hotelu Dar Nafoura-Mogador, który znajdował się w starej medinie. 

Całe miejsce było przytulne, a obsługa była bardzo przyjacielska. Gdy leżałam w pokoju z silnym zatruciem – przygotowywali dla mnie ziołowe herbaty, by zrobiło mi się lepiej. A gdy nie przychodziłam na śniadanie, to gotowali dla mnie ryż na wodzie bym miała jakąkolwiek siłę. Żadne luksusy i jedwabie nie zastąpią ludzkiego podejścia do Klienta. Szczerze mówiąc, to nie wiem co bym zrobiła gdyby nie oni.

W Dar Nafoura Mogador śniadanie jest podawane na tarasie, który znajdował się na dachu hotelu. Dla każdego stolika śniadanie było robione gdy przychodziło się na górę. Na śniadanie podawano naleśniki ze szklanką soku, miodem lub dżemem pomarańczowym. Zawsze otrzymywaliśmy ciepłe napoje (kawa i herbata) w termosach, by przypadkiem nie wystygły. Do tego talerz owoców, ciepły chleb z piekarni z dołu i słodkie bułeczki 🙂

Hotel możecie podejrzeć tutaj [ klik >> ]

Kitesurfing w Maroko
Instruktorzy i uczeń kite omawiają jak dobrze dmuchać. Essaouira, Marakesz

Oferowane szkolenia

Ananas kitesurfing oferuje szkolenia surfingu i kitesurfingu. Wszystko zależy od warunków. Zazwyczaj jest tak, że gdy jest dobry warun na kite, to tak wieje, że robi się płasko. I podobnie gdy przestaje wiać to zaczynają się fajne fale. 

Najlepsze są dni kiedy rano nie wieje i można surfować, a po obiedzie tak wieje, że można wrócić na plażę na kitesurfing. 

Surfingowe

Jeżeli chodzi o warunki do nauki surfingu, to w Esssaouira są dużo lepsze niż w Portugalii. Na tym spocie fale mają większe odstępy pomiędzy sobą i mają regularną formę. A przerwa pomiędzy setami fal jest tak długa, że na tył przyboju zdąży przepłynąć każdy. 

Jestem bardzo zadowolona z pływania na tym spocie, ponieważ w Portugalii po przebiciu się przez przybój nie miałam siły do dalszego pływania (a chodzę na fitnessy i inne treningi!). W północnej Hiszpanii nawet nie zdążyłam się przebić, bo naciągnęłam sobie coś w ręce (ścięgno, mięsień, nie wiadomo co). W Essaouira mogłam poćwiczyć pływanie na małych zielonych falach bez większego wysiłku <3

Na szkolenie z surfingu trafiłam przez przypadek, ponieważ miałam przetestować siebie na kite, a akurat przestało wiać. Naszym nauczycielem był świetny facet, który miał fajne podejście. Jako że jesteśmy już raczej średniozaawansowani to przekazał nam kilka ciekawostek. Jednak uważam, że był tak ogarnięty (a mam radar ogarnięcia ;)) by nauczyć każdego pływać.

Kitesurfingowe

Szkolenia kitesurfingu doświadczyłam tylko 1 dzień. I tego samego dnia, już na plaży podczas szkolenia, zaczęłam odczuwać nadciągające zatrucie pokarmowe 😉

Plaża w Maroko
Kitesurferzy w akcji. A tuż obok relaksujące się wielbłądy. Essaouira, Maroko

Szczegółowa oferta szkoleń

Generalnie wyjazd do Maroko na surfing czy kitesurfing jest bardzo ekonomiczny cenowo. W Ananas kitesurfing ceny pakietów wyglądają następująco:

7 dniowy kurs surfingu 

kosztuje 490 euro, w tym macie:

  • 10 godzin lekcji surfingu,
  • darmowa deska i pianka,
  • 7 noclegów ze śniadaniem,
  • przejazd wielbłądem po plaży,
  • 2 kolacje z ekipą szkoleniową (ilość ryb i owoców morza nie do przejedzenia),
  • wszelka pomoc, porady. Często radziliśmy się Anasa gdzie zjeść, gdzie pójść i co robić.

7 dniowy kurs kitesurfingu 

kosztuje 690 euro. W cenie otrzymacie:

  • 12 godzin szkolenia,
  • pełen sprzęt,
  • instruktorzy z certyfikatem VDWS,
  • 2 lekcje surfingu,
  • 7 noclegów ze śniadaniem,
  • przejazd wielbłądem po plaży,
  • 2 kolacje z ekipą szkoleniową (ilość ryb i owoców morza nie do przejedzenia),
  • wszelka pomoc, porady. Często radziliśmy się Anasa gdzie zjeść, gdzie pójść i co robić.

Więcej informacji o szkółce i oferowanych pakietach, szkoleniach znajdziecie na ich stronie tutaj [ klik >> ] 

Moja opinia dotycząca szkółki

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak świetnymi i otwartymi szkoleniowcami. Dotychczas tylko osoby zajmujące się noclegiem były na maksa przyjacielskie (np Borat i Edyta z Surf 4 Life). A w Ananas Kitesurfing chodziliśmy na obiady z instruktorami. Rozmawialiśmy o życiu, ich planach. Prawie jakbyśmy znali się od wielu lat. 

A sam ogarniacz szkółki – Anas – zawsze odpowiadał na nasze pytania. Zaopiekował się nami jak własną rodziną. I to było po prostu świetne!

Cieszę się, że na surfa trafiłam do Essaouira. Myślę, że gdybym trafiła do Tagazout, jak planowałam, to nie bawiłabym się tak świetnie. Spędziłabym tydzień z zachodnioeuropejskiej enklawie wypełnionej dragami (o czym dowiedziałam się od localesów w Essaouira). A tak spędziłam spokojny tydzień w wodzie, jedząc przepyszne jedzenie i czując się jak w domu.

Polecam tak bardzo Ananas Kitesurfing, że aż nie potrafię tego wyrazić słowami!


Ps. To moja pierwsza recenzja szkółki surfingowej. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej, to dajcie znać w komentarzu.