Bali: Świątynia Uluwatu, miejsce morskich bogów

Świątynia Uluwatu

Była to pierwsza świątynia, którą odwiedziliśmy podczas naszej podróży do Indonezji. Położona jest na 100 metrowym klifie i jest najstarszą budowlą tego typu na Bali. Świątynia została wzniesiona dla bogów morza. Na miejscu można spotkać wiele małp. Ale uwaga na okulary czy aparaty. Małpki lubią sobie je ukraść.

Na miejsce dotarliśmy skuterami, które wynajęliśmy w Kucie. Po drodze trochę pobłądziliśmy, ale jakoś dojechaliśmy. Parkując skutery usłyszeliśmy krzyk kobiety. Patrzymy na nią, a ona goni coś co siedzi pomiędzy zaparkowanymi skuterami. Nagle wyskoczyło i usiadło na murku – małpka próbująca otworzyć krakersy. Jak się okazało ktoś zostawił plecak z jedzeniem przy skuterze. Małpka wyczuła smakołyki i dorwała torbę. 


Tuż po zdarzeniu udaliśmy się bezpośrednio po bilety, które kosztowały jakieś 20 tyś IDR za osobę. Tuż przy kasie znajdował się kosz z sarongami – hinduskimi chustami. Wchodząc do świątyni trzeba mieć je założone w formie spódniczki. A po zakupie biletów oczywiście był czas na siku.
Jeśli chodzi o sarongi to najlepiej jest je zakupić samemu na jakimś lokalnym targu. Myślę, że spokojnie kupicie chustę za około 20 tyś IDR – trzeba się targować. W większości świątyń jest obowiązek założenia ich na siebie, a jeśli traficie na jakąś świątynię gdzie nie będzie darmowych sarongów – zapłacicie jak za złoto. Czyli tak jak my – 70 tyś IDR.
W Świątyni Uluwatu możecie spotkać małpy. Jednak jeśli będziecie chcieli sobie zrobić z nią selfie – musicie uważać, aby nie pacnęła was w głowę. 

Po zwiedzeniu świątyni bez przewodnika trudno jest mi opisać do czego służyła ta budowla. Dopiero przed pisaniem tego wpisu zaczęłam szukać jakiś informacji na jej temat. Na terenie nie było żadnych opisów, tablic czy stanowisk z opisem czegokolwiek. Przy kasach mieliśmy możliwość wynajęcia przewodnika, ale nie byliśmy nim zainteresowani. Jeśli mogłabym się cofnąć w czasie – wynajęłabym go.

Podróż odbyliśmy w okresie 27.0415.05.2016